iWlkp.pl reklamy
Kultura

Dyptyk zaginiony w czasie wojny już wrócił do Gołuchowa

Zdjęcie: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego/fot. Danuta Matloch

- Kończymy jeden z ważniejszych procesów restytucyjnych – do domu wracają dwa obrazy „Ecce Homo” i „Mater Dolorosa” z warsztatu Dierica Boutsa z przełomu XV i XVI wieku. Dzieła zostaną powieszone dokładnie w miejscu, z którego w 1939 r. zostały zabrane, a później skradzione – powiedział wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński podczas uroczystości przekazania do Muzeum Zamku w Gołuchowie odzyskanej straty wojennej – dyptyku „Ecce Homo” i „Mater Dolorosa” z warsztatu Dierica Boutsa.

Dzieła, utracone w wyniku II wojny światowej, zostały zidentyfikowane przez pracownika MKiDN w zbiorach Museo Provincial de Pontevedra w Hiszpanii. Ich uroczyste przekazanie zainaugurowało otwarcie Zamku w Gołuchowie – oddziału Muzeum Narodowego w Poznaniu po zakończonym remoncie.

Minister kultury i dziedzictwa narodowego przypomniał, że w wyniku II wojny światowej Polska utraciła ponad pół miliona dzieł sztuki. Wskazał, że Departament Restytucji Dóbr Kultury MKiDN prowadzi bazę strat wojennych, która aktualnie obejmuje 66 tys. rekordów.

- W ciągu ostatnich 7 lat odzyskaliśmy ponad 600 dzieł sztuki na całym świecie. W tej chwili prowadzimy 135 procesów restytucyjnych w 15 krajach. W związku z olbrzymią skalą strat, każde odzyskane dzieło sztuki jest dla nas bardzo ważne. Przed kilkoma miesiącami polski rząd przedstawił raport dotyczący strat wojennych. Ogólny szacunek strat, a także należnych Polsce ze strony Niemiec odszkodowań, wynosi ponad bilion euro. Poziom strat w obszarze kultury to minimum 10 mld euro – mówił podczas wydarzenia prof. Piotr Gliński.

Wicepremier poinformował, że przekazywany do Muzeum Zamku w Gołuchowie dyptyk z warsztatu Dierica Boutsa został zakupiony przez Izabelę Czartoryską-Działyńską i należał do kolekcji Ordynacji Książąt Czartoryskich. Zwrócił uwagę, że po latem 1939 r. obrazy w celach ochronnych wywieziono do Muzeum Narodowego w Warszawie, a następnie – najprawdopodobniej w czasie Powstania Warszawskiego – zostały one skradzione przez niemieckiego okupanta.

- W 2019 r. pracownicy Departamentu Restytucji Dóbr Kultury MKiDN natrafili na ślad tych obrazów w Museo Provincial de Pontevedra w Hiszpanii. Rozpoczął się wówczas proces restytucji tych dzieł, który przebiegał w sposób wzorcowy i już w 2021 roku mogliśmy złożyć wnioski restytucyjne – zaznaczył szef resortu kultury.

Prof. Piotr Gliński podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do zakończenia procesu restytucji i przekazania obrazów do kolekcji Zamku w Gołuchowie – pracownikom i dyrekcji Museo Provincial de Pontevedra, przedstawicielom regionu oraz Ministerstwa Kultury i Sportu Królestwa Hiszpanii, jak również pracownikom Departamentu Restytucji Dóbr Kultury MKiDN, Muzeum Narodowego w Poznaniu oraz oddziału w Gołuchowie.

- W tej chwili spełniamy wolę Izabeli Czartoryskiej-Działyńskiej, która, zakładając swoją kolekcję, miała na celu udostępnienie jej wszystkim zwiedzającym, a więc tym, którzy na zamku w Gołuchowie korzystają z kontaktu z tą wspaniałą sztuką. Nie mamy wątpliwości, że te wspaniałe obrazy wracają nie tylko do swojego domu, ale także pod wspaniałą opiekę – podsumował minister kultury i dziedzictwa narodowego.

Ambasador Hiszpanii w Polsce Ramiro Fernández Bachiller zaznaczył, że dla Hiszpanii międzynarodowy porządek jest czymś niezwykle ważnym. Wskazał, że dotyczy on także zwrotu skradzionych dzieł sztuki, których liczba w przypadku Polski jest ogromna.

- Dziękuję polskiemu ministrowi kultury, wicepremierowi Piotrowi Glińskiemu, dyrektor Departamentu Restytucji Dóbr Kultury – Elżbiecie Rogowskiej i całemu zespołowi za niezwykłe zaangażowanie, które sprawiło, że to zabrane wbrew prawu dziedzictwo powróciło do kraju – powiedział Ambasador Hiszpanii w Polsce.

Historia dyptyku

Średniowieczny dyptyk „Mater Dolorosa” oraz „Ecce Homo” z warsztatu Dierica Boutsa (1415/1420–1475) trafił do zbiorów polskich za sprawą Izabelli z Czartoryskich Działyńskiej w 1883 r. i stał się częścią kolekcji sztuki na zamku w Gołuchowie.

Po wybuchu II wojny światowej, jesienią 1939 r. część zbiorów gołuchowskich, w tym przedmiotowy dyptyk, przewieziono do Warszawy i ukryto w domu przy ul. Kredytowej 12, należącym wówczas do Marii Ludwiki Czartoryskiej. W październiku 1941 r. zabytki te zostały odnalezione przez Niemców. W grudniu dyptyk wraz z pozostałymi obrazami z Gołuchowa trafił do Muzeum Narodowego w Warszawie, gdzie znajdował się co najmniej do wybuchu powstania warszawskiego.

Dokładna data wywozu dyptyku z Polski nie jest potwierdzona źródłowo. Wiadomo jednak, że obrazy te znajdowały się na liście administracji niemieckiej prowadzącej systematyczną grabież dzieł sztuki na terenie okupowanej Polski.

Po wojnie obrazy „Mater Dolorosa” oraz „Ecce Homo” zostały uznane za zaginione i wpisane do bazy strat wojennych prowadzonej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W 2019 r. dzieła zostały zidentyfikowane przez pracownika MKiDN w zbiorach Museo Provincial de Pontevedra w Hiszpanii. W czerwcu 2021 r., po przygotowaniu pełnej dokumentacji, wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński przekazał stronie hiszpańskiej oficjalny wniosek restytucyjny.

Obrazy, namalowane w okresie od ok. II poł. XV w. do I ćw. XVI w. w technice oleju i tempery na desce, oprawione w charakterystyczne, prawdopodobnie późniejsze, XVI-wieczne drewniane ramy, przedstawiają popiersia Matki Boskiej Boleściwej oraz Chrystusa w koronie cierniowej. Na ramach dzieł znajdują się inskrypcje będące niedokładną wersją piątej i szóstej zwrotki hymnu „Stabat Mater Dolorosa”.

 

Muzeum Zamek w Gołuchowie

Historia zamku wznoszącego się nad rzeczką Trzemną w Gołuchowie liczy ponad 400 lat. Najstarsze fragmenty budowli – piwnice z II połowy XVI wieku wraz z fundamentami belwederu i trzech wież – są jedyną pozostałością dworu obronnego wzniesionego około 1560 roku przez starostę radziejowskiego, wojewodę brzesko-kujawskiego Rafała Leszczyńskiego. Druga faza budowlana związana jest z Wacławem Leszczyńskim – kasztelanem i wojewodą kaliskim, który na początku XVII wieku przekształcił Gołuchów w okazałą rezydencję magnacką.

W 1853 roku dobra gołuchowskie zakupił Tytus Działyński. W 1857 roku jego syn Jan Działyński poślubił Izabellę, córkę księcia Adama Jerzego Czartoryskiego. W celu przebudowy zamku Izabella sprowadziła z Francji artystów, wśród których znajdowali się: architekt Maurycy August Ouradou, rzeźbiarz Karol Biberon i malarz Ludwik Breugnot. Pierwowzorem realizacji architektonicznej stały się słynne zamki królewskie znad Loary, dlatego dzisiaj możemy podziwiać wystrój rzeźbiarski typowy dla XVI-wiecznych budowli francuskiego renesansu.

Zamierzeniem Izabelli z Czartoryskich Działyńskiej było utworzenie w odbudowanym zamku nie tylko rezydencji, ale i muzeum. Sześć lat przed swoją śmiercią utworzyła ona Ordynację Książąt Czartoryskich, gwarantując ogólną dostępność zbiorów. Prywatne muzeum funkcjonowało do września 1939 roku, kiedy to zrabowane przez hitlerowców zbiory zostały wywiezione – wiele z nich zaginęło, inne zostały zniszczone. Część ocalałej kolekcji powróciła do Polski w 1956 roku.

Od 1951 r. zamek w Gołuchowie jest oddziałem Muzeum Narodowego w Poznaniu. W 2016 roku minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński przeznaczył dotację celową w wysokości 20,5 tys. zł na wykup nieruchomości na rzecz Muzeum, co ostatecznie ustabilizowało sytuację prawną budynku. W 2022 roku w Zamku przeprowadzono prace remontowe, sfinansowane ze środków MKiDN, które objęły wymianę i renowację okien oraz drzwi. Obecnie trwają prace budowlano-konserwatorskie elewacji zamku od strony dziedzińca.

Źródło: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego





Czytaj również

Mobilny zuraw wynajem eriko
iPomagamy.pl
Na sygnale
Wiadomości z rynku pracy
Aktualności dla rolnika