Doszło do tzw. „samobójstwa rozszerzonego”, w którym sprawca zabija bliskich a następnie siebie.
Jak podaje policja, zwłoki 71-latki i 64-latka odkryto w środę, 16 kwietnia w Żelazkowie. Mężczyzna najpierw miał zamordować kobietę, później psa, na końcu popełniając samobójstwo. Usiłował też podpalić dom.
- Informację o zdarzeniu służby otrzymały około godziny 13.30. Na terenie posesji, gdzie miało dojść do pożaru domu ujawniono zwłoki dwóch osób: kobiety i mężczyzny, a także truchło psa należącego do 64-latka. Według dotychczasowych ustaleń 71-latka została pozbawiona życia poprzez zadanie jej ciosów nożem. 64-latek powiesił także psa, a na końcu siebie. Zanim to się stało mężczyzna usiłował wywołać pożar w celu spalenia budynku, jednak ogień został ugaszony przez świadka i strażaków. Na miejscu prokurator, śledczy, policyjni technicy z Gniezna i Laboratorium Kryminalistycznego z KWP w Poznaniu przy użyciu skanera 3D przez kilka godzin badali miejsce zbrodni. Śledztwo w powyższej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Gnieźnie - wyjaśnia Komenda Powiatowa Policji w Gnieźnie.
Mężczyzna zostawił list. Zmarli mieli być po rozwodzie, chociaż mieszkali razem. Sprawca miał też w ostatnim czasie otrzymać nakaz opuszczenia wspólnie zamieszkiwanej nieruchomości.























