Wydarzyło się to we wtorek, 31 marca 2026 roku przed godz. 14:00.
- Po przybyciu na miejsce zdarzenia pierwszego zastępu straży pożarnej zastano TIR-a (ciągnik siodłowy z otwartą naczepą) bez ładunku, który wjechał w drewniany garaż na prywatnej posesji. Kierowca pojazdu z nieustalonych przyczyn zjechał z drogi krajowej nr 15, przejechał przez plac zabaw uszkadzając ogrodzenie i wjechał na prywatną posesję również taranując ogrodzenie i zatrzymując się na drewnianym garażu (kilkadziesiąt metrów od drogi krajowej). W pojeździe znajdował się kierowca, który był przytomny lecz nie mógł wydostać się na zewnątrz, gdyż drzwi samochodu były zablokowane. Działania Straży Pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, następnie strażacy przy użyciu łomu otworzyli drzwi pasażera, przez które kierowca opuścił samodzielnie pojazd. Nie doznał on żadnych obrażeń ale nie pamiętał samego zdarzenia. Strażacy udzielili poszkodowanemu kierowcy kwalifikowanej pierwszej pomocy do czasu przyjazdu Zespołu Ratownictwa Medycznego. Po przebadaniu go przez ratowników medycznych został on przetransportowany karetką na SOR - wyjaśnia KP PSP Gniezno.
Kierowca ciężarówki był trzeźwy.
- Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów wydziału ruchu drogowego kierujący samochodem ciężarowym marki Scania jadąc drogą krajową od strony Mogilna w kierunku Gniezna z nieustalonych na chwilę obecną przyczyn zjechał z jezdni i zatrzymał się na garażu z drewnianą wiatą. 53-latek kierujący pojazdem był trzeźwy. Na miejscu pracowali policjanci, strażacy oraz Zespół Ratownictwa Medycznego, który przetransportował mężczyznę do szpitala - podaje Komenda Powiatowa Policji w Gnieźnie.
























