30 stycznia 2026 roku do Komisariatu Policji w Trzemesznie stawiły się dwie mieszkanku gminy Trzemeszno, które chciały złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z ustawy o ochronie zwierząt.
- Przyjmujący policjant był w dużym szoku, ponieważ przyniosły ze sobą świeżo oderwaną głowę ptaka drapieżnego. Jak się okazało, kobiety były świadkami, jak właściciel gołębi złapał jastrzębia a następnie dokonał dekapitacji. Funkcjonariusze trzemeszeńskiego komisariatu przyjęli zawiadomienie, przeprowadzili oględziny głowy i przeszukali pomieszczenia, gdzie doszło do zabicia ptaka - wyjaśnia Komenda Powiatowa Policji w Gnieźnie.
Następnie zabezpieczona głowa została przesłana do biegłego z zakresu ornitologii.
Z jego opinii wynika, że przedmiotowa głowa należy do młodego, wyklutego w 2025 roku jastrzębia Accipiter gentilis (łac.), który objęty jest w Polsce całkowitą ochroną gatunkową. Po otrzymaniu opinii zostało wydane przez Prokuraturę Rejonową w Gnieźnie postanowienie o przedstawieniu zarzutu.
W dniu 23 czerwca 2026 roku prokurator przedstawił 62-latkowi zarzut z artykułu 181 paragraf 3 kodeksu karnego, który dotyczy spowodowania istotnej szkody w świecie zwierzęcym lub roślinnym, w szczególności w odniesieniu do gatunków chronionych. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i odmówił składania wyjaśnień.
Zabicie jastrzębia gołębiarza (będącego pod ścisłą ochroną) to przestępstwo zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo sąd może orzec nawiązkę na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w wysokości od 10 tys. zł do nawet 10 mln zł.
Jastrząb gołębiarz (Accipiter gentilis) jest w Polsce objęty ścisłą ochroną gatunkową. Oznacza to, że ptaków tych nie wolno zabijać, płoszyć, chwytać, niszczyć ich gniazd ani przetrzymywać. Wszelkie próby tępienia tego drapieżnika traktowane są jako przestępstwo zagrożone karą więzienia.
Postępowanie znajduje się na końcowym etapie. W najbliższym czasie prokuratura planuje skierowanie aktu oskarżenia do sądu.
Zdjęcie: KPP Gniezno
AKTUALIZACJA 21.07.2026
Policja opublikowała sprostowanie. Zgłaszające nie były bezpośrednimi świadkami śmierci ptaka.
- Kobiety nie były naocznymi świadkami dekapitacji jastrzębia. Widziały jedynie, jak mężczyzna schwytał ptaka, po czym udał się z nim za budynek. Po pewnym czasie, gdy mężczyzna oddalił się z miejsca zdarzenia, kobiety udały się za ten sam budynek, aby sprawdzić, co się wydarzyło. Wówczas odnalazły głowę jastrzębia, którą następnie przekazały funkcjonariuszom policji. Sprawa pozostaje w toku. Nadal wykonywane będą czynności procesowe związane z wnioskami dowodowymi złożonymi przez podejrzanego oraz jego obrońcę. Decyzja o ewentualnym skierowaniu aktu oskarżenia przeciwko podejrzanemu zostanie podjęta po zakończeniu wszystkich niezbędnych czynności procesowych oraz po wszechstronnym przeanalizowaniu zgromadzonego materiału dowodowego - wyjaśnia KPP Gniezno.























