Funkcjonariusze ustalili adres, pod którym miał mieszkać właściciel skutera i udali się pod wskazane miejsce, gdzie zastali 55-letniego mężczyznę. Jak ustalono, to właśnie jego but znajdował się przy porzuconym motorowerze. Drugi kalosz był w domu.
Policjanci przebadali mężczyznę alkomatem. Wynik wykazał prawie trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Podczas rozmowy z funkcjonariuszami 55-latek przyznał, że to on kierował skuterem. Uciekł, ponieważ wcześniej spożywał alkohol i chciał uniknąć odpowiedzialności.
Po badaniach i sporządzeniu dokumentacji 55-latek odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości.
Kara, jaka za to grozi:
-
do 3 lat więzienia,
-
zakaz prowadzenia pojazdów od 3 do 15 lat,
-
i co najmniej 5 tysięcy złotych świadczenia na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym.
Tym razem but okazał się najlepszym świadkiem, a motorowerzysta przekonał się, że przed odpowiedzialnością trudniej uciec niż przed własnym butem.


























