7 lutego po północy, do złotowskiej jednostki wpłynęło zgłoszenie z Oddziału Ratunkowego złotowskiego szpitala z prośbą o interwencję wobec agresywnego, nietrzeźwego pacjenta.
- Z relacji ratowników wynikało, że mężczyzna w wieku około 20 lat w poczekalni szpitala używa słów wulgarnych, rozbiera się, kładzie na krzesłach, a w momencie zwracania mu uwagi staje się agresywny. Gdy został poinformowany, że została wezwana policja, uciekł z budynku placówki - wyjaśnia asp. Damian Pachuc, oficer prasowy KPP w Złotowie.
Policjanci sprawdzili okolice szpitala oraz przyległe miejsca i już po chwili okazało się, że mężczyzna o takim samym rysopisie, który przedstawili medycy, był przed północą na pobliskiej stacji paliw. Również i tam wdał się w awanturę z pracownikami oraz próbował uszkodzić tablicę informacyjną.
Gdy mundurowi sprawdzali kolejne miejsca, w rejonie ul. Nieznanego Żołnierza, zauważyli wywrócone pojemniki na śmieci oraz rozsypane nieczystości. Pracownicy z pobliskiej stacji paliw, wskazali, że pojemniki na odpady poprzewracał mężczyzna w wieku około 20 lat, który wcześniej jednym z pojemników rzucił w kierunku stacji po tym jak odmówiono mu sprzedaży alkoholu, którego się domagał.
Kilkanaście minut po tym zdarzeniu mundurowi na jednej z ulic miasta zatrzymali mężczyznę odpowiedzialnego za wszystkie zdarzenia.
- 22-latek był pod wyraźnym wpływem alkoholu. Badanie jego stanu trzeźwości wykazało w organizmie blisko 2 promile alkoholu. W czasie rozpytania oświadczył, że przeszkadzały mu śmietniki, gdyż stały na jego drodze i dlatego jej powywracał. Przyznał się również, że w trakcie swojego spaceru po mieście był w szpitalu i na stacjach paliw, gdzie awanturował się o sprzedaż alkoholu - dodaje rzecznik policji.
























