Według świadków, pies podbiegł do spacerujących osób i bez żadnego ostrzeżenia przypuścił atak. Jednej z kobiet szarpał kurtkę, a chwilę później ugryzł ją w rękę. Mężczyzna miał jeszcze mniej szczęścia, ponieważ pies zaatakował go w brzuch, rozdzierając odzież i pozostawiając bolesną ranę.
Zajście obserwowała z okna właścicielka psa, jednak początkowo odmówiła pokazania książeczki szczepień i nie przyjmowała do siebie uwag osób pokrzywdzonych. Wezwana patrolowo policja z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu ustaliła, że pies nie był szczepiony, a zachowanie właścicielki oceniono jako skrajnie nieodpowiedzialne. Po rozmowie z funkcjonariuszami uświadomiła sobie, jakie możliwe są konsekwencje całej sytuacji. Kobieta może zostać ukarana na podstawie art. 77 Kodeksu wykroczeń oraz art. 56 Ustawy o ochronie zwierząt.
Jeszcze tego wieczoru doszło także do porozumienia pomiędzy poszkodowanymi a właścicielką psa w kwestii rekompensaty za zniszczoną odzież i poniesione straty. Sprawa cywilna ma zakończyć się ugodą, choć odpowiedzialności karnej za nieostrożne trzymanie zwierzęcia kobieta nie uniknie.























